Znane sa relacje rowniez z innych kontynentow. Miedzy innymi z Syberii, gdzie w 1918 roku pewien mysliwy spotkal slady, ktore pozostawilo zwierze, ktorego nigdy nie spotkal. Bardzo go to zaintrygowalo. slady bowiem byly ogromne - pol metra szerokosci i tylez dlugosci. Kilka dni pozniej zobaczyl na sniegu slady drugiego zwierzecia, tym razem nieco mniejszego. Idac nimi dotarl do miejsca, gdzie sie krzyzowaly. Powodowany ciekawoscia szedl dalej tropem. Pol dnia pozniej zobaczyl cos, czego nigdy nie widzial i nie potrafil nawet nazwac. Na podstawie jego opisow i rysunkow stwierdzono, ze musial widziec mamuty.
Dawniej, kiedy cywilizacja nie przyniosla tak wielu odkryc, swiat wydawal sie byc nie do konca zbadany. Czy jest mozliwym by rowniez dzis ktos spotkal potwora sprzed tysiecy czy milionow lat ?
Rok 1976, Teksas, okolice Harlingen. Pewnej nocy Alverica Guajarda zbudzily dzwieki dobiegajace z miejsca, gdzie przed stala jego ciezarowka. Bylo ciemno, a on nie mial latarki. Bojac sie spotkania z jakims drapieznikiem wsiadl do drugiego samochodu i wlaczyl reflektory. Wowczas zobaczyl "zabawiajacego" sie jego ciezarowka - jak to opowiedzial pozniej dziennikarzom - stwora nie z tej ziemi. Z opisow wynikalo, ze byl to pterodaktyl.
San Antonio, dwa miesiace pozniej. Trzy nauczycielki spostrzegly przelatujacego nieopodal wielkiego gada o rozpietosci skrzydel okolo 15-20 stop. Kiedy pokazano im ksiazki z latajacymi gadami sprzed wiekow, bez wahania wskazaly na pterodonta.
W 1987 roku TASS przekazal informacje o znalezieniu przez kopaczy zlota trytona. Poszukiwacze zrobili wykop o glebokosci okolo 10 metrow, kiedy jeden z nich dostrzegl kopaline. Ostroznie, by nie uszkodzic znaleziska, wydobyto ja na powierzchnie.
Byl czerwiec, slonce wiec dawalo duzo ciepla. Jakiez bylo zdumienie robotnikow, kiedy gad nagle zaczal sie poruszac, a po czasie pelznac na pieciopalczastych konczynach. O wszystkim powiadomiono pracujacych nieopodal geologow. Ci umiescili gada w akwarium. Zdechl po paru dniach. Szczatki trytona odeslano do muzeum w Jakucji.
Maj 1996 roku, ponownie Meksyk. PAP donosil o nieznanym nauce zwierzeciu:
- Najczesciej atakuje kozy, ale nie gardzi tez owcami, swiniami, kurami, kaczkami, indykami czy tez krolikami. Zanotowano juz nawet dwa przypadki zaatakowania ludzi.
Komentarze
Aktualnie 0 komentarzy.
Aktualnie nie ma żadnych komentarzy. Come on be the first one!
Zostaw komentarz